poniedziałek, 16 lipca 2012

Resztkowa sałatka, ale jaka dobra!

Tak jak w tytule ;)


RESZTKOWA
SAŁATA

sałata:
- 1 op. szpinaku bądź mixu sałatkowego / sałata / zielenina, czyli co tam mamy ;),
- 2 jajka,
- 1 pomidor pokrojony w kostkę bez pestek / pomidorki koktajlowe,
- małe grzanki smażone z 1 kajzerki na maśle z ząbkiem czosnku i mixem dowolnych, ulubionych ziół / ew. gotowe grzanki,
-  2 łyżki pestek dyni zrumienionych wcześniej na patelni,
- 1 duży płat marynowanej papryki pokrojony w kostkę.

dressing:
 - 1 mały gęsty jogurt,
2 łyżki musztardy,
- świeżo zmielony pieprz,
- sok z cytryny do smaku
- odrobina cukru bądź miodu


  • WYKONANIE: Przygotowujemy składniki do sałatki, przekładamy do miski. W osobnej mieszamy składniki sosu do jednolitego połączenia. Doprawiamy do smaku. Łączymy sałatkę z sosem. Smacznego!

poniedziałek, 9 lipca 2012

BANALNA mrożona rolada kokosowa

Moja pierwsza w życiu (mrożona).
I w żołądku.
Przepyszna.


MROŻONA ROLADA KOKOSOWA

-oszukany biszkopt-

- 500 gram herbatników
- 100 gram zmielonych migdałów
- 250 ml mleka kokosowego
- 3/4 szklanki cukru (szklanka -> 250 ml)
- 4 łyżki kakao
- 100 gram masła

-masa kokosowa-

- 250 gram masła
- 200 gram cukru
- 200 gram wiórków kokosowych
- 100 ml śmietanki 30%

  • PRZYGOTOWANIE: Odważ potrzebne składniki. Herbatniki i migdały zmiel na drobny pył i razem wymieszaj.
  • WYKONANIE 'OSZUKANY BISZKOPT':  W rondelku zagotuj mleko kokosowe, dodaj cukier, kakao i masło. Całość zagotuj i wymieszaj. Zostaw do wystygnięcia. Gdy będzie letnia wymieszaj z ciastkami i migdałami.
  • WYKONANIE MASA KOKOSOWA: Masło otrzyjcie z cukrem, dodajcie wiórki i powoli, stopniowo wlewajcie gorącą śmietankę. Nie przerywajcie ucierania, aż składniki się dobrze połączą.
  • WYKOŃCZENIE: Rozłóżcie na blacie folię spożywczą i rozsmarujcie herbatnikowy prostokąt 20X30 cm. Na to, wyłóżcie masę kokosową.  Zawijacie w rulon, poczynając od dłuższego brzegu. Pomóżcie sobie folią. Gdy już całość będzie zawinięta. Przełóżcie ją do zamrażalnika i przykryjcie folią. Mrozimy całość całą noc, najlepiej 10-12 h.

  • UWAGI: Róbcie ją, gdy temperatura jest poniżej 30 stopni albo dobrze zmrozicie składniki. Zwłaszcza przy zawijaniu. Ja nie mogłam się powstrzymać i nie wyszedł idealny rulonik :(

piątek, 6 lipca 2012

Truskawka...Feta...Szpinak

Kolacja na upalne dni.


SAŁATKA Z TRUSKAWKAMI, FETĄ
I
SZPINAKIEM

- 2 garści szpinaku
- kilkanaście truskawek przekrojonych na pół
- 1 opakowanie fety
- szczypiorek
- sól morska, świeżo zmielony pieprz

- mleko / śmietana
- 1 łyżka konfitury truskawkowej
- ocet balsamiczny

  • DRESSING : Konfiturę rozrzedzamy mlekiem do osiągnięcia porządanej gęstości. Najlepiej całość wymieszać w miseczce trzepaczką. Dodać octu balsamicznego do smaku.
  • WYKONANIE: Na talerzu rozłożyć warstwowo: szpinak, przekrojone na pół truskawki, kosteczki fety. Posypać szczypiorkiem, doprawić i polać dressingiem.

czwartek, 5 lipca 2012

Mój pierwszy sorbet w domu bez maszyny!

Tak.
Nigdy nie robiłam w domu sorbetów czy lodów.
Nie mam też maszyny.
A wyszło wszystko idealnie.
Nawet nie zapomniałam o mieszaniu :)
Efekt : Mega schłodzenie.
Tego nam teraz trzeba.


SORBET ANANASOWY

- 1 ananas
- 1,5 łyżki miodu
- 0,5 szklanki wody

  • WYKONANIE: Ananasa obieramy i kroimy na drobne kawałki. Miksujemy w misce blenderem na mus. Dodajemy wodę i miód. Całość jeszcze raz miksujemy. Przelewamy do naczynia i wsadzamy do zamrażalnika. Mieszamy co  30-40 min. Ja mieszałam przez przez pierwsze 4 h w odstępach 25-30 minutowych. Wyszły idealne - bez kryształków lodów i co najważniejsze - nie kruszą się ;)

środa, 4 lipca 2012

Placuszki z kalarepy, czyli czas na drugie danie ;)

Zupę już zjedliśmy (krem z kalarepy z kurkumą - bodajże 2 posty poniżej :)), więc czas na drugie danie. Tym razem placuszki z kalarepy w chrupiącej panierce z chipsów typu tortilla. Na jutro już szykuję dla was deser :D 
Ale nie będzie z kalarepy ;p


PLACKI / KOTLECIKI Z  KALAREPY
W
PANIERCE Z CHIPSÓW TORTILLA

- 2 duże kalarepy
- 1 jajko
- 100 gram chipsów tortilla
- 2 łyżki mąki
- olej do smażenia
- sól i pieprz

- 1 op. greckiego jogurtu
- 2 łyżki soku z cytryny
- 2 ząbki czosnku
- świeże zioła

  • PRZYGOTOWANIE: Obieramy kalarepę i kroimy na grube plastry grubości ok. 1 cm. Jajko roztrzepać, mąkę wymieszać z pokruszonymi chipsami.
  • WYKONANIE:  W małym garnku w posolonej wodzie gotujemy ok. 5 min plastry kalarepy, aby lekko zmiękły. Następnie osuszamy, zanurzamy w jajku następnie w czipsach z mąką i smażymy na rozgrzanej patelni z obu stron.
  • DRESSING: Jogurt mieszamy z sokiem cytryny i wyciśniętym przez praskę czosnkiem. Na sam koniec dodajemy wybrane zioła. Serwujemy zimny do gorących placuszków.
I można jeść przy takich upałach! Domownicy narzekali, stękali (że smażę, że nie maja apetytu ;P), a i tak znikło wszystko w mgnieniu oka ;)


wtorek, 3 lipca 2012

Spaghetti z krewetkami, świeżą rukolą oraz musem z suszonych pomidorów

Od dziś zaczyna mi się dwudniowe wolne! 
Od dwóch tygodni czekałam na moment błogiego, 48 godzinnego lenistwa. 
I w końcu - stało się! 
Będę gotować, piec, mrozić i robić wszystko to, na co tylko będę miała ochotę. 
Ale teraz czas na spaghetti, 
a za niedługo - efekty mojej pracy, podczas krótkiej przerwy od systemu 
-praca-dom-praca-praca-praca-dom- 
:)


SPAGHETTI Z KREWETKAMI,
ŚWIEŻĄ RUKOLĄ
MUSEM Z SUSZONYCH POMIDORÓW

- 450 gram makaronu spaghetti
- oliwa extra vergine Monini classico
- 2 ząbki czosnku
- 2 papryczki chilli
- 400 gram krewetek
- 1 kieliszek białego wina
- 1 op. suszonych pomidorów.
- cytryna
- 1 op. rukoli
- sól morska, pieprz

  • PRZYGOTOWANIE:  Makaron gotujemy al dente, rukolę myjemy i suszymy. Na sam koniec delikatnie rwiemy. Ząbki czosnku obieramy i kroimy w kosteczkę. Chilli siekamy również jak najdrobniej się da. Suszone pomidory wyjmujemy ze słoiczka i miksujemy w blenderze na mus. Jeśli mamy świeże krewetki - zdejmujemy pancerz, nacinamy i oczyszczamy. 
  • WYKONANIE: Na patelnię wlewamy oliwę extra vergine Monini classico i dodajemy czosnek oraz chilli. Całość chwilę smażymy. Następnie dodajemy krewetki, które lekko obsmażamy. Dodajemy mus z zmiksowanych pomidorów oraz wino. Całość chwilę trzymamy na patelni, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dokładnie mieszamy. Dodajemy makaron i łączymy z sosem. Na sam dodajemy rukolę do makaronu i całość razem łączymy (ważne, aby wyłączyć już ogień pod patelnią). Skrapiamy na talerzu sokiem z cytryny.

poniedziałek, 2 lipca 2012

tartaletki czekoladowe z musem truskawkowym

Słodko. Z resztek. Sezonowo.


TARTALETKI CZEKOLADOWE
Z
MUSEM TRUSKAWKOWYM

ciasto: 
(u mnie zamrożone resztki po tarcie; przepis znajdziecie TU )
- 25 dag masła
- 13 dag cukru
- 1 jajko
- 45 dag mąki
nadzienie:
- 6 płaskich łyżek żelatyny
- 50 dag truskawek
- 5 łyżek cukru
- 2 łyżki soku z cytryny
- 200 ml śmietany UHT 30%
- 3 łyżki masła
- 20 dag gorzkiej czekolady
  • CIASTO: Przesianą mąkę mieszam z cukrem pudrem, dodaję masło w małych kawałeczkach i rozdrabniam nożem. Kiedy powstanie kaszka, dodaję jajko i wszystko energicznie zagniatam. Ciasto zawijam folią i odkładam do lodówki na 30 min. Wykładam formy, nakłuwam widelcem i piekę około 20 min w 180 stopniach.
  • NADZIENIE: Żelatynę namaczam w zimnej wodzie. Truskawki miksuję na mus, mieszam z cukrem i sokiem z cytryny. Następnie podgrzewam żelatynę z odrobiną musu w mikrofali. Nie wolno zagotować!. Dodaję do reszty musu i mieszam całość. Przekładam na spód tartaletek. Chowam do lodówki, a dla pewności do zamrażalnika na 15 - 20 min. Gdy mus się ścina - podgrzewamy śmietankę i zalewamy rozdrobnioną czekoladę z masłem w misce. Całość mieszamy. Następnie szprycujemy na zastygniętą warstwę truskawkową, dowolnie dekorujemy i odstawiamy na 3-4 godziny do lodówki.

niedziela, 1 lipca 2012

Kalarepa, czyli pyszności na stole i powrót po przerwie

Hej!
Stęskniłam się ;) Naprawdę ! Brakowało mi pisania, blogowania, zaglądania do was. I już dosyć mam bycia na nijakiej diecie. Bez eksperymentów w dziedzinie cukiernictwa i ciągle na obiadach u mamy. Nie żebym miała coś przeciwko rodzinnej kuchni, ale nie lubię rutyny. 

Obroniłam się, szkołę skończyłam, wakacje przede mną, sezonowe owoce i warzywa. Mam spore pole do popisu. Mam nadzieję, że dam radę !


KREMOWA ZUPA Z KALAREPY
Z
 KURKUMĄ

- 550 gram kalarepy
- 1,4 l bulionu warzywnego
- pudełeczko śmietany 22% 
- sól morska, pieprz, kurkuma
- bułki do zagęszczenia / kromki chleba
(uwielbiam ten sposób wykorzystania czerstwych bułek!)

  • PRZYGOTOWANIE: Kalarepę obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Przygotowujemy bulion (ja zawsze mam zamrożony, więc odmrażam odpowiednią ilość).
  • WYKONANIE:  Doprowadzamy bulion do gotowania. Dodajemy kalarepę i gotujemy na małym ogniu około 10 min. Następnie całość miksujemy na krem. Będzie na razie dość rzadki. Następnie miksujemy śmietanę z 3 chochlami gorącej zupy. Wlewamy tak przygotowaną śmietanę z do garnka i mieszamy. Zagęszczamy krem przez dodanie porwanej czerstwej bułki/chleba. Czekamy, aż wsiąknie wodę i miksujemy blenderem na krem. Powtarzamy do uzyskania wymarzonej konsystencji. U mnie starczyły 2 kromki chleba. Doprawiamy do smaku.

środa, 13 czerwca 2012

Niebieski catering c.d.

Hej!
Żyję i mam się dobrze, ale jeszcze nie wracam do intensywnego blogowania.
Teraz zbieram siły i wasze głosy w konkursie.
Pamiętacie niebieski catering?
Przeszedł do finału!
Pojadę na Oktoberfest z Robertem Sową jeśli będę w pierwszej trójce.
Wygrywają Ci, co mają najwięcej lajków,
więc logujcie się na fejsie i pomóżcie mi.
Jestem kurcze czwarta!! >:(

tu macie linka: Klik
Dzięki z góry :)


wtorek, 5 czerwca 2012

Ogłoszenie parafialne ;)

   Ostatnio dostałam od Was mnóstwo miłych komentarzy i e-maili. Zupełnie jakbyście przeczuwali, że 'coś' się u mnie kroi.. Nie bójcie się. Nie zamierzam skończyć pisać gastronomyGO! , jednak na pewno czerwiec nie będzie łatwym miesiącem. Dla mnie i dla Was - stałych czytelników oraz przypadkowych gości.


   Mam niezliczone ilości spraw urzędowych, papierkowych i szkolno-dyplomowych do załatwienia. Moja uczelnia jest w Poznaniu, ja natomiast mieszkam w Warszawie. Często więc jestem w podróży, do tego Euro, nieszczęśliwe godziny zmian w pracy..
    Wychodzę z założenia, że lepiej jest zrobić nic, niż dodawać posty w stylu: kanapki z białym serkiem i ogórkiem. Dla mnie pozbawione jest to jakiekolwiek logiki i nie stosuje takiej polityki w życiu blogowym, ani osobistym. Nie zamierzam ściągać was tu na siłę tego typu postami. Chcę wam pokazywać ciekawe, dobre i smaczne przepisy, ale na to niestety teraz trzeba będzie zaczekać. Zdjęciami też was nie zachęcę, bo moje 7 mega pixeli to przeżytek..
   Gdy znajdę chwilę to postaram się podziałać w kuchni, a potem na blogu. Jednak w tym momencie, nie wiem, kiedy uda mi się cokolwiek upichcić.
    Proszę więc Was o cierpliwość i wyrozumiałość. Bez Was i waszych odwiedzin, komentarzy czy wpisów byłoby nijako. Chcę dawać 110% siebie, ale obecnie wyciągam niecałe 30%.
Ta 'cisza' zajmie tylko chwilkę.
Wpadajcie i czytajcie mimo wszystko
-(w archiwum jest tyle pyszności !)-
Szana

sobota, 2 czerwca 2012

Niebieski catering - czyli deser na jeden kęs

Hej :)
Ale się przy tym napracowałam! Jednak dla takiego efektu i co najważniejsze - smaku, warto było!
To moje danie na konkurs, w którym można wygrać wyjazd na Octoberfest z Robertem Sową. Mam nadzieje, że jako członek Jury nie pogardzi moimi niebieskimi kulami :D.


NIEBIESKI CATERING
(NA SŁODKO)

- 3,5 szklanki mąki
- 0,5 szklanki cukru
- 0,5 łyżeczki soli
- 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
- 0,5 łyżeczki sody
- 4 łyżki masła
- 3 duże/4 małe jajka

(szklanka 250 ml)
- ¼ szklanki wody
- ¼ szklanki syropu kukurydzianego
- ¾ szklanki cukru
- 2 łyżki żelatyny
- 2 łyżki wody
- 3 białka w pokojowej temp.

- 3 białe czekolady
- 3 łyżki masła

- szczypta niebieskiego barwnika w proszku

- cukierki typu ‘ice’
  • CIASTO: W jednej misce mieszamy wszystkie ‘suche składniki’; w drugiej rozkłóćmy jajka. Łączymy i zagniatamy do konsystencji ciasta wraz z masłem ( w temp. pokojowej). Odkładamy do lodówki na godzinę. Następnie rozwałkowujemy, wycinamy niewielkie krążki (3 cm), nakłuwamy widelcem i pieczemy do zrumienienia w 190 stopniach (ok. 10-12 min.).
 (biała czekolada po rozpuszczeniu z barwnikiem)
  • MASA: Przygotowujemy syrop: wodę, syrop kukurydziany i cukier zagotowujemy. Należy osiągnąć temperaturę 116 stopni. Następnie nie przerywając ubijania białek wlewamy wąskim strumieniem. Następnie dodajemy wcześniej namoczoną i rozpuszczoną żelatynę i odstawiany na około 2h do zgęstnienia masy.
  • POLEWA: Białą czekoladę rozpuszczam w kąpieli wodnej z masłem. Następnie mieszam ze szczyptą barwnika.
  • WYKONANIE: Na upieczonych ciastkach szprycuję masę, całość zalewam niebieską czekoladą i posypuję rozkruszonymi cukierkami. Odstawiam do zastygnięcia polewy.
  • Przepis na 75-100 sztuk (zależy od wybranej średnicy).

piątek, 1 czerwca 2012

Pomidor i kokos. W jednej zupie.

Cześć!
Fatalny ten dzień dziecka! Leje jak z cebra :-(..
Ja na szczęście ze swoją mamą obeszłam go wczoraj. >:}
Była tarta ze szparagami, łososiem i beszamelem. I wino. Taki dzień dziecka 18+ :-)
Dodatkowo z racji wolnego zrobiłam obiad. W życiu bym nie powiedziała, że kokos i pomidor do siebie, aż tak pasują.
A jednak !


ZUPA-KREM Z POMIDORÓW 
Z MLEKIEM KOKOSOWYM
( na 4 solidne bądź 5-6 normalnych porcji ;))

- 1,2 kg świeżych pomidorów bądź 3 X 400 gram z puszki
- 1 mleko kokosowe 400 ml
- 450 gram włoszczyzny
- 1 średnia cebula
- 4 ząbki czosnku
- 1 papryczka chilli bądź suszona (jako zioła)
- sól i pieprz
- tłuszcz kokosowy 
( warto mieć dla podkreślenia smaku, ale wystarczy również zwykły olej)

  • PRZYGOTOWANIE:  Pomidory sparzyć, obrać ze skórki i pokroić. Włoszczyznę (w dowolnej konfiguracji) umyć, obrać pokroić. Cebulę i czosnek obrać, pokroić w drobną kostkę. Chilli umyć i również drobno posiekać ( jeśli ktoś chce zupę ostrzejszą - zostawić pestki ).
  • WYKONANIE: Cebulę i czosnek zeszklić na tłuszczu kokosowym (bądź oleju). Pomidory dusimy z włoszczyzna około 10 min. Dodać następnie cebulę i czosnek. Gotować 5 min. Teraz dodajemy mleko, ale zmniejszamy ogień (nie gotujemy już zupy); Chwilę przetrzymujemy jeszcze na małym ogniu, następnie wszystko razem miksujemy. 
  • JAK PODAWAĆ?: Z natką pietruszki / kolendrą , grzankami , kleksem jogurtu naturalnego

Dzieciakom pewnie by zasmakowała taka słodka odmiana tradycyjnej zupy.
Wesołego Dnia Beztroski :-)

środa, 30 maja 2012

O mnie w 'Kuchni' krótko i na temat

Hej !
Kto już kupił czerwcową 'Kuchnię'? 
Ja wyczekiwałam wyjątkowo gorliwie, bo w owym numerze znalazł się mój przepis na pierożki z musem szparagowo-gruszkowym.
Kto jeszcze nie widział = zachęcam do kupna, a teraz wersja online dla tych najbardziej zniecierpliwionych!
Podoba się Wam efekt? Spróbujecie? Piszcie co sądzicie!
Pozdrawiam :)
Szana



wtorek, 29 maja 2012

Przeczytajcie i pomóżcie.

Hej :)
Dzisiaj nie będzie przepisu, ale zostajemy wciąż w kręgu gastronomii. Chciałabym was poprosić o pomoc.

Mianowicie: Biorę udział w programie absolvent.pl, w którym zakwalifikowane osoby mogą ubiegać się o wybraną przez siebie sumę (1000-5000 tys.) na dalszą edukację. 
Ja walczę o 5000 tys. na dalszy rozwój kulinarnych umiejętności.
Pieniądze dostaną osoby z największą liczbą głosów. Do rozdzielenia jest tylko 98 000 tys.

Byłabym wdzięczna gdybyście mogli na mnie zagłosować. Mogłabym się wtedy dalej kształcić bez ograniczeń.
Wystarczy kliknąć oddaj głos - nie facebookowe lubię to ! (te głosy się niestety nie sumują).

niedziela, 27 maja 2012

Co zrobić z jogurtem, który traci ważność?, czyli Economy Gastronomy

Hej ;)
Dziś nie zmarnujemy ani jednego jogurtu! Znalazłam fajny pomysł jak wykorzystać jogurt, którego dni są policzone, a żaden z domowników dodatkowo nie ma na niego ochoty. Taka wersja zachęci każdego, bo nic tak do nas nie przemawia jak łakocie ;)


JOGURTOWE CUKIERKI

Jogurt wystarczy wycisnąć przez szprycę na płaską deskę, tackę itp. Zamrozić. Następnie wyjąć i podać domownikom pyszne cukierki. Znikną w sekundę - gwarantuję!

post był przygotowany dużo wcześniej, ale teraz dopiero publikuję,
nie trzymam, aż tak starych jogurtów :P



piątek, 25 maja 2012

Wyniki konkursu: Wygraj książkę z najlepszymi przepisami blogerów

Dobry Wieczór!
Pora na wyniki mojego konkursu... wasze wszystkie wytłumaczenia 'gastronomyGO!' były fantastyczne, ale wygrać może tylko jedna osoba... książka wędruje do - KELIS89,
gratuluję i zapraszam do dalszego odwiedzania gastronomyGO!,
DOBRANOC :)

wtorek, 22 maja 2012

tropikalne hamburgery, ananas, Hawaje, 3,50 zł, odrobina chilli

Hej ;)
Nie raz, nie dwa, wspominałam o mojej wielkiej nienawiści do wszystkich restauracji typu KFC, McDonald, Burger King, Subway, etc., etc. Nie będę też kłamać, że będąc młodszą, jadałam. Nie raz i nie dwa.

Ostateczne 'nie' powiedziałam dzięki dwóm sytuacjom. Pierwsza miała miejsce, gdy podczas letniego festiwalu postanowiłam z siostrą zjeść obiad właśnie w Mcdonaldzie. Zamówiłyśmy coś, co miało w nazwie Royal i w bułce były dwa kotleciochy. Do tego frytki i napój. Trawiłam chyba tydzień, cierpiałam ze dwa. Sytuacja, która była jak gwóźdź do trumny, to zrobienie przeze mnie po raz pierwszy domowej wersji pocketa z KFC, a następnie zjedzenia kupnego. Efekt był porażający.

Jedzenie fast foodów jednak ma sporo zalet. Smakowitość, szybkość przygotowania, łatwość zjedzenia. Łączy też ludzi. Częściej chodzimy na wspólnego kebaba niż do restauracji czy na przykład do teatru. Jest proste i idealnie się wpasowuje w nasz zabiegany styl życia. 
Skoro ma tyle dobrego, to czemu wciąż mówi się, że jest złe? Bo nam najzupełniej szkodzi. Spożywanie nadmiernej ilości przetworzonego, wysokoenergetycznego pożywienia, bogatego w tłuszcz, a ubogiego w mikroelementy i minerały powoduje nadwagę, nadwaga przeradza się w otyłość, a otyłość to już magnes na wszystkie choroby zagrażające zdrowiu i co najgorsze życiu.

Dobrym pomysłem jest przyrządzanie ulicznych, niezdrowych na długą metę smakołyków samemu. Wtedy kontrolujemy świeżość produktu oraz to my decydujemy o obróbce cieplnej. Smażymy bez tłuszczu, dopiekamy do końca. Możemy kombinować: 'odchudzać' sosy , dodawać warzywa, rezygnować z nielubianych dodatków.



Domowe przyrządzanie fast foodów ma też jeszcze jeden duży plus. Jest bardzo ekonomiczne. Porcja mojego hawajskiego hamburgera wyniosła 3,50 przy 100 % usatysfakcjonowania z jakości. Jeśli wybrałabym opcję classic, cena zeszła by poniżej 3,00 zł. 

Szczerze? Gdybym takiego hamburgera (o takim smaku i jakości przygotowania) dostała w restauracji mogłabym dać nawet dać spokojnie z 10-15 zł. W domu ta cena jest o wiele, wiele niższa..

Warto? Warto!

DOMOWE HAMBURGERY
Z
ANANASEM I SOSEM CHILLI
(ok. 6 sztuk)

- 0,5 kg mięsa mielonego z karku wołowego
 (jest tłuściejsze niż np. ligawa, dzięki czemu lepiej formują się kotlety)
- 2 jajka
- bułka tarta do otrzymania odpowiedniej gęstości
- sól, pieprz, dowolna ostra przyprawa 
(u mnie jalapeno suszone)

- ew. ser na kotlety, choć ja preferuję bez

- 1 świeży ananas
- cukier

- po łyżce masła i oliwy

- główka sałaty
- czerwona cebula
pomidor
- ogórek kiszony w wersji bez ananasa

- majonez, ketchup (po łyżce)
- świeże chilli drobno posiekane z pestkami
- papryka wędzona

- bułki
(polecam z sezamem)

  • KOTLETY: Mięso w misce wyrabiamy ręcznie z jajkami, przyprawami do smaku oraz dodajemy bułkę tartą do osiągnięcia odpowiedniej gęstości. Formujemy średniej wielkości kulki, a następnie je rozpłaszczamy. Nacinamy na kratkę kotlet z oby stron, aby się nie wybrzuszył. Smażymy, aż nie zbrązowieją, a w środku nie będą czerwone.Smażymy na mieszance odrobiny oliwy z masłem. Porcja powinna ważyć około 80 gram.
  • ANANAS: Ananasa przygotowujemy: Obieramy ze skórki oraz kroimy na plasterki, pozbywamy się twardego środka. Na dobrze rozgrzanej patelni posypujemy plastry cukrem, i czekamy aż się nam skarmelizuje. Następnie przekładamy na drugą stronę.
  • SOS: Majonez mieszamy z ketchupem w równej ilości. Dodajemy drobno posiekane chilli w kawałkach i doprawiamy wędzoną papryką.
  • CAŁOŚĆ: Warzywa takie jak pomidor czy sałata myjemy i osuszamy. Kroimy w plasterki pomidora, cebulę, ogórek ( przy wersji bez ananasa), sałatę dzielimy na kawałki. Układamy dowolnie na ciepłej, zrumienionej w piecu bułce.

niedziela, 20 maja 2012

Słodka "owsianka" z mąki kukurydzianej

Hej :)
Dzień się chyli już ku końcowi, a ja postanowiłam, że zaproponuję wam śniadanie! Może być nawet to słodki deser. Jeśli chodzi o rolę tejże "owsianki" jako moje śniadanie, to muszę przyznać, że dała radę. Miła alternatywa dla codziennej, porannej strawy. I zróbcie koniecznie na mleku sojowym - będzie jeszcze bardziej niecodziennie ;)




SŁODKA "OWSIANKA"
Z
MĄKI KUKURYDZIANEJ

- 600 ml mleka sojowego
  - 600 ml wrzącej wody
- 150 g mąki kukurydzianej
- 1 łyżka ekstraktu z wanilii
- 1 łyżka ekstraktu z migdałów
- łyżeczka świeżo startej gałki
- 50 g cukru

  • WYKONANIE:  Do rondelka wlewamy wrzącą wodę oraz mleko i doprowadzamy do wrzenia. Wsypujemy małymi porcjami mąkę, intensywnie mieszając trzepaczką, aby nie powstały grudy. Dodajemy cukier, następnie gałkę oraz esencje. Mieszamy, aż powstanie gęsta masa, coś na typ owsianki. Serwujemy ciepłe!

czwartek, 17 maja 2012

Książka z przepisami do wygrania!

Cześć!
Tak jak obiecałam dzisiaj konkurs, w którym do wygrania książka z najlepszymi przepisami polskich blogerów. W tym 3 moje, o których pisałam w poście niżej ;)


Zasady:
- konkurs trwa od 17.05 (00:00) do 24.05 (23:59). Równy tydzień.

- wybaczcie mój brak kreatywności, ale ciężko było wymyślić mi zadanie, tak więc:
książka pójdzie do tej osoby, która najciekawiej napisze mi, co dla niej znaczy gastronomyGO.

- podpisujcie się nickiem, po dane do wysyłki zgłoszę się sama :)

- zgłoszenia wysyłajcie na: 
konkurs_gastronomygo@op.pl

- miło by mi było jak dodatkowo polubili gastronomyGO! na Facebooku
Będziecie wtedy na bieżąco!

- wyniki będą 25.05
POWODZENIA :)

środa, 16 maja 2012

Moje przepisy w ksiażce z najlepszymi przepisami blogerów!

Hej :)
Doczekałam się i naczekałam, bo już od końca 2011 wiedziałam o projekcie, w którym znalazły się, aż 3 moje przepisy! Książka z najlepszymi przepisami polskich blogerów jest już do kupienia na rynku, a jutro do wygrania w konkursie, który właśnie redaguję. Chciałam wam zaprezentować efekt stylizacji moich dań: rolady, tarty i musu. Oceńcie sami! I powalczcie jutro o jeden egzemplarz książki !

Rolada z indyka z pistacjami, żurawiną i serem pleśniowym



Tarta z awokado i limonką



Mus z dyni z nutą cynamonu i pomarańczy

 

Muffiny tortowe z twarożkiem pomarańczowym


Dementuję plotki. Żyję i mam się dobrze. No może nie tak dobrze, jak w porządku. Czas mnie goni, a z nim terminy, zobowiązania i praca.

Jednak dzisiejsza rozmowa z J. uświadomiła mi, że nie samą pracą człowiek żyje, nie pieniądze najważniejsze, ale to co nam w sercu gra. A u mnie to raczej się gotuje. Nawet kipi ze złości na samą siebie, że gastronomyGO! śpi snem zimowym choć już prawie lato. 

Wracam, jestem i nigdzie nie znikam. Przed wami mini torciki zrobione z muffinek ;)


MINI TORCIKI Z MUFFINEK
Z
TWAROŻKIEM POMARAŃCZOWYM
(na 6 sztuk) 

-krem-
- 1 łyżeczka żelatyny
- 125 g serka do kanapek śmietankowego (typu Philadelphia)
- 75 g cukru
- 2 łyżeczki drobno startej skórki z pomarańczy
- 2 łyżki soku wyciśniętego ze świeżej pomarańczy
- 80 g śmietany kremówki

-muffiny-
- 50 g mąki przennej
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 30 g zmielonych migdałów
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
- 60 g śmietany 22%
- 60 g oleju
- 75 g mleka

- migdały w płatkach

  • KREM: Żelatynę namaczamy w odrobinie zimnej wody, odstawiamy. Serek ucieramy z cukrem i skórką. W soku rozpuszczamy żelatynę delikatnie podgrzewając (nie wolno zagotować!). Dodajemy do serka. Całość mieszamy. Ubijamy śmietanę na sztywno i dodajemy do masy. Całość łączymy delikatnie i przekładamy do lodówki. Od czasu do czasu należy masę zamieszać.
  • MUFFINY: Mąki razem mieszamy, dodajemy zmielone migdały i proszek. W drugiej misce łączymy trzepaczką 'mokre' składniki: jajko, śmietanę, olej i mleko. 'Suche' dodajemy do 'mokrych' i dokładnie mieszamy. Gdyby ciasto było za rzadkie, dodajemy po łyżce mąki. Za gęste? Odrobina mleka. Dużo zależy od wilgotności mąk, jaką konsystencję ciasta otrzymamy.
  • PIECZENIE: Pieczemy w 180 stopniach 20-25 min. 
  • FINISZ: Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na 5 min. Po upływie wyznaczonego czasu 'obieramy' muffinki z papilotek i przekrawamy na pół, a czapeczkę odcinamy (ja zjadłam wszystkie ;p). Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Tak przygotowane muffiny przekładamy kremem, górę również i posypujemy uprażonymi migdałami. Babeczki można dodatkowo nasączyć, aby były jeszcze bardziej jak mini-torcik. Proponuję sok z pomarańczy.