Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukierki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cukierki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 maja 2012

Co zrobić z jogurtem, który traci ważność?, czyli Economy Gastronomy

Hej ;)
Dziś nie zmarnujemy ani jednego jogurtu! Znalazłam fajny pomysł jak wykorzystać jogurt, którego dni są policzone, a żaden z domowników dodatkowo nie ma na niego ochoty. Taka wersja zachęci każdego, bo nic tak do nas nie przemawia jak łakocie ;)


JOGURTOWE CUKIERKI

Jogurt wystarczy wycisnąć przez szprycę na płaską deskę, tackę itp. Zamrozić. Następnie wyjąć i podać domownikom pyszne cukierki. Znikną w sekundę - gwarantuję!

post był przygotowany dużo wcześniej, ale teraz dopiero publikuję,
nie trzymam, aż tak starych jogurtów :P



środa, 16 listopada 2011

Sernik truflowy, Nic dodać, nic ująć.

Niedźwiedzie na zimę, zanim zapadną w sen, gromadzą sobie tłuszczyk. Ludzie podobnie. Na zimę gromadzimy zapasy, które pomogą nam przetrwać zapowiadane rosyjskie temperatury. Dlatego postanowiłam przygotować ten sernik. Na pewno nie należy do dietetycznych, ale za to nadrabia smakiem. Znalazłam go na blogu 'Lubię...'. Podaję tu moją wersję z drobnymi zmianami. Enjoy!


Sernik truflowy

- 200 gram herbatników
 - 80 gram masła
- 2 łyżki kakao
- 2 łyżki cukru

- 900 gram sera z wiaderka ( do kupienia w wersji 450 gram )
- 400 gram trufli 
( cukierków, nie grzybów. Piszę zapobiegawczo, bo miałam już takie krępujące pytanie :P)
 - 80 gram cukru
- 4 jajka

- czekolada 1 op.

Herbatniki drobno kruszymy, łączymy z kakao i cukrem i zagniatamy na jednolitą masę z miękkim masłem. Wykładamy dno tortownicy śr. 22 cm. Odstawiamy na bok. ;)


W kąpieli wodnej rozpuszczamy drobno pokrojone cukierki. Masa będzie dość gęsta, wręcz przypominała będzie kit ;p. Gdy lekko ostygnie, dodajemy dwie, trzy łyżki sera i miksujemy, aby całość lekko rozrzedzić. Następnie dodajemy resztę sera i cukier. Dokładnie miksujemy. Nie przerywając dodajemy po jednym jajku. Miksujemy, aż masa będzie jednolita, gładka.

Teraz wylewamy ją na spód i pieczemy sernik wpierw przez 30 min. w temperaturze 160 stopni, następnie 1 h w 130 stopniach. Sernik będzie gotowy do jedzenia, kiedy całkowicie wystygnie i swoje 3-4 h odstoi w lodówce. Nie próbujcie zdejmować obręczy. Grozi katastrofą ! :) Ciasto 'rozbieramy', kiedy swoje już się wychłodziło :)

Przepyszny - ostrzegam !
Już wkrótce kolejny sernik, przepraszam ale jestem na fazie :)