poniedziałek, 19 marca 2012

Wyniki konkursu z książką "Kuchnia na Wspólnej"

Jest mi bardzo miło ogłosić zwyciężczynię mojego konkursu, w którym była możliwość wygrania książki "Kuchnia na Wspólnej". 

Moim zdaniem najciekawszej odpowiedzi udzieliła Paulina K. . Gratuluję Paulinie i kontaktuję się przez e-mail po dane do wysyłki,
pozdrawiam!
Szana-Banana

sobota, 17 marca 2012

Ciasto Na Słono, czyli CIASTO TZATZIKI

Hej :)
Właśnie mija 3,5 godziny (równo !) jak jadę pociągiem w kierunku Gdyni. Wstałam dzisiaj skoro świt, aby być na 16-stą w Gdyni Orłowo na warsztatach z przyrządzania serników pod okiem Tomasza Dekera. 

Nie dziwi mnie nawet fakt, że nie nuży mnie podróż ( w końcu drzemka i komputer to podstawa ), jak fakt, że wychodząc o piątej, ptaki tak ćwiergotały, że to naprawdę już lada chwila wiosna! I do tego to słońce, które tak mocno świeci na monitor, że z ledwością cokolwiek widzę i piszę. Ale to dobrze! Nie ma to jak przejść się bulwarem podczas takiej aury a potem pójść piec i jeść serniki.

A teraz moja interpretacja kuchni greckiej. Oczywiście  w wypieku - inaczej nie byłabym sobą. Jednak tym razem bez grama cukru. Fajnie? Fajnie! 


CIASTO "TZATZIKI"

-ciasto-
- 3 średniej wielkości ogórki
- 250 gram fety
- 300 gram jogurtu typu greckiego
- 3 średnie jajka
- 300 gram mąki
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 szkl. oliwy

-przyprawy-
- łyżka suszonego czosnku
- łyżeczka ziół prowansalskich
- cały, posiekany, świeży koperek
- szczypta świeżo zmielonego pieprzu.

-inne-
-olej
-bułka tarta

  • PRZYGOTOWANIA: Ogórki ścieramy na tarce o dużych oczkach. Jedną połówkę kroimy nożem na średniej wielkości paski. Odstawiamy do odsączenia na sitku. Resztę składników odważamy. Jajka roztrzepujemy.
  • CIASTO: Do jogurtu dodajemy drobno pokruszoną fetę i mieszamy masę trzepaczką. Następnie wbijamy jajka, wlewamy olej i znów mieszamy. Na sam koniec stopniowo przesiewamy mąkę i dodajemy proszek - cały czas mieszamy ręcznie. Dopiero gdy składniki się połączą możemy użyć miksera na niskich obrotach, aby całość dokładnie wymieszać.
  • PRZYPRAWY i OGÓRKI: Dodajemy na samym końcu. Celowo użyłam czosnku w proszku, aby równomiernie przeszedł całe ciasto. Dodaję zioła i koperek, odrobinę pieprze. Całość mieszam. Teraz odciskam ogórki (ja zrobiłam to 3-krotnie dla pewności), a większe kawałki lekko ścisnęłam i odsączyłam na ręczniku. Dla jeszcze większej pewności oprószyłam je bułką tartą, która zatrzyma wodę i w razie czego uniknę zakalca. Tak przygotowane ogórki mogę dodać do ciasta i wymieszać całość.
  • PIECZENIE: Prostokątną formę smaruję olejem i posypuję bułką tartą. Przelewam ciasto. Piekę w 170 stopniach przez 50-60 min. 
  • UWAGI: To ciasto nie należy do chrupkich i suchych, więc nie ma co, ciasta sprawdzać patyczkiem podczas pieczenia. Jest to ciasto a'la tzatziki i zachowuje swoją kremową konsystencję - nie mylcie tego z zakalcem!

piątek, 16 marca 2012

Wiosenna zupa ze szpinakiem , chilli i imbirem

Hej :)
Jestem miłośniczką zup, ale najlepiej tych o kremowej konsystencji. Rzadko zdarza mi się zrobić zupę na czystym bulionie z dodatkami warzyw. Tym razem spróbowałam, bo potrzebowałam rozgrzewającej i hartującej mocy imbiru i chilli, z odrobiną, łagodnej i dobrej zieleniny. Zobaczcie.


ROZGRZEWAJĄCA ZUPA 
ZE 
SZPINAKIEM , CHILLI i IMBIREM

- 1 cebula
- 1 papryka chilli
- 4 ząbku czosnku
-1 liść laurowy
- 1 łyżeczka startego imbiru
-1 litr bulionu warzywnego
- 1 papryka
- 6 ziemniaków
- 120 gram szpinaku
- sól, pieprzy, tymianek
- posiekana natka pietruszki
- olej

  • PRZYGOTOWANIA: Siekamy cebulę, papryczkę chilli kroimy w drobną kostkę. Ja pestki zostawiłam, bo chciałam, aby zupa miała moc. Czosnek kroję w cienkie plastry, imbir ścieram bądź drobno kroję. Ziemniaki obieram, kroję w kostkę i moczę w wodzie. Szpinak kupiłam już gotowy i przemyty, więc nic na razie z nim nie robię. Paprykę kroję w średniej długości słupki.
  • GOTOWANIE: W garnku, w którym będziemy gotować zupę rozgrzewamy olej i szklimy cebulę. Następnie dodajemy pokrojoną papryczkę chilli, czosnek, imbir i liść. Chwilę razem smażymy. Następnie wlewam trochę bulionu, dodaję paprykę i czekam, aż lekko zmięknie. Następnie dodajemy odcedzone ziemniaki i wlewamy pozostały bulion. Gotujemy, aż ziemniaki będą miękkie.
  • FINISZ: Gdy ziemniaki już są prawie miękkie dorzucam szpinak, doprawiam solą i pieprzem oraz tymiankiem. Całość gotuję jeszcze z 3 minuty. Zupę podaję posypaną posiekaną natką pietruszki.
  • INNE: Można ją śmiało zabielić śmietaną, albo mlekiem kokosowym. Jak ktoś nie lubi tymianku - kolendra sprawdzi się równie dobrze.

środa, 14 marca 2012

Suflet z kaszy gryczanej z czekoladą i imbirem

Hej ;)
Dzisiaj przedstawię wam deser, który ma w sobie strasznie mało cukru, dużo zdrowej, gorzkiej czekolady, hartującego imbiru i oczyszczającej kaszy. A to wszystko na podwieczorek. Sama bylem zaskoczona, że udało mi  wyczarować takie pyszności, a do tego tak ten suflet wyrósł ! Spróbujcie. Zaskoczy nie jednego, kiedy dowie się, że je kaszę gryczaną. Ale póki co, to ciiiiiiiiicho, niech będzie niespodzianka :)


 S U F L E T    Z    K A S Z Y
G R Y C Z A N E J
Z
   I M B I R E M    I   C Z E K O L A D Ą

-suflety-

- 200 gram ugotowanej kaszy gryczanej
- 100 gram zmielonego białego sera chudego / półtłustego
- 6 żółtek
- 6 białek
- 3 łyżki cukru pudru
- kawałek świeżego imbiru 
(30 gram już obranego i pokrojonego)
- 2 łyżki mąki pszennej
- 100 ml śmietany 30%
- 100 gram gorzkiej czekolady 85% kakao

-do foremek-

- masło
-cukier


  • PRZYGOTOWANIA: Na samym początku gotujemy kaszę i mielimy ją na gładką masę. Tak samo ser (chyba, że już nabyliśmy zmielony). Jajka rozdzielamy do dwóch misek. W jednej żółtka, w drugiej białka. Tę z białkami odkładam do lodówki. Imbir obieram i kroję w krótkie, cienkie paseczki. Czekoladę kroję na małe kwadraciki

  • MASA: Żółtka ucieram z 3 łyżkami cukru pudru. Następnie dodaję zmieloną kaszę i ser. Całość ucieram. Dorzucam mąkę, imbir, czekoladę (nie całą - odrobinę zostajemy na wierzch sufletów), wlewam śmietanę, całość mieszam. Białka wyciągam i ubijam na sztywną pianę. Pianę dodaję do masy z kaszy i delikatnie całość mieszam, aby pozostała 'puchata' struktura. Ja zawsze zaczynam od dołu i przykrywam lekko pianę, wyciągniętą masą. I tak w kółko.

  • PIECZENIE: Foremki żaroodporne smaruję masłem i obsypuję cukrem. Napełniam masą i ostrzem noża zarysowuję boki. Ten myk umożliwi ładne wyrośnięcie nam sufletu. Na sam wierzch układam ładne kawałki gorzkiej czekolady. Pieczemy w 180 stopniach przez 20-25 min. Suflety łatwo opadają. Ja, gdy miałam je już prawie, prawie wyjmować zmniejszałam stopniowo temperaturę. I chwilkę zostawiłam przy uchylonych drzwiczkach na sam koniec - efekt - nie opadły ;)


 ****


wtorek, 13 marca 2012

KONKURS - KSIĄŻKA do wygrania ;)

Hej :)
A dziś mam dla was konkurs! Do wygrania jest książka z przepisami z serialu "Na Wspólnej". Gorąco polecam - dużo ciekawych pomysłów na dania ( i piszę to szczerze, choć nie przepadam za tym serialem ;p)
  • Nagrodzę książką osobę, która najciekawiej uzasadni, dlaczego właśnie do niej ma trafić nagroda
  • Na wiadomości czekam do 18.03.2012 r. do 23.59
  • Uzasadnienia wysyłajcie na gastronomygo@op.pl
  • W emailu podpiszcie się nickiem, w razie wygranej skontaktuję się z wami w celu ustalenia adresu do wysyłki.
  • Wyniki będą na blogu 19.03.2012 r.
  • Powodzenia :)

poniedziałek, 12 marca 2012

Energetyzujący koktajl z bananów na mleku sojowym

Cześć!
Z serii economy - gastronomy. Jak ujrzałam te banany w lodówce, to aż wstyd mi się zrobiło, że doprowadziłam je do takiego stanu. Do tego została odrobina mleka sojowego. I wciąż pamiętałam o tych otrębach, co się gdzieś w szafce walają z kąta w kąt oraz łyżce miodu...

Taki koktajl jest idealny na powitanie wiosny i uzupełnieniu braku witamin, przeszukajcie swoje lodówki i zmiksujcie, co się da :)


E N E R G E T Y Z U J Ą C Y      K O K T A J L
Z     B A N A N Ó W
N A   M L E K U   S O J O W Y M

- mleko sojowe 
(125 ml - można więcej, w zależności od wielkości bananów)
- łyżka miodu
- łyżka otrębów
- 2 banany
- ew. musli do posypania po wierzchu


  • WYKONANIE: Banany kroimy drobno i wrzucamy do miksera, dodajemy mleko i miód. Miksujemy na gładka masę. Gdyby była za gęsta należy dodać więcej mleka. Na sam koniec dodajemy otręby i mieszamy. Posypujemy po wierzchu musli :) <3
 

niedziela, 11 marca 2012

Nowy wygląd GastronomyGO! - sprawdźcie !

Hej!
Pierwsze koty za płoty. Jak wam się podoba? Mam jeszcze trochę do poprawki, ale całokształt będzie teraz taki. Piszcie swoje uwagi, jeśli wam coś nie gra, wystaje, nie dopasowało się, nie wyświetla! Mam nadzieję, że jednak wszystko jest w porządku. Enjoy!


sobota, 10 marca 2012

gastronomyGO! się zmienia!

Cześć!
Postanowiłam zmienić trochę wygląd bloga ;) Jestem już w internecie prawie 1,5 roku, więc chyba czas coś ulepszyć. Prace nad nowym front page'm trwają, więc przepraszam Was z góry, jak wejdziecie, a tu brak tła, loga czy czegokolwiek. Postaram się jak najszybciej i bez szwanku to załatwić ;) Pozdrawiam!
PS: Posty w czasie 'prac' będą normalnie aktualizowane!


piątek, 9 marca 2012

faszerowane, smażone jajka - idzie Wielkanoc!

Hej!
Dziś moja ostatnia propozycja na Święta, z której możecie skorzystać. Smażone, faszerowane jajeczka. 

Przeważnie na naszych stołach pojawiają się klasyczne, ugotowane na twardo, z zimnym farszem. Dlatego chciałam trochę poeksperymentować i podać coś innego, całkowite 180 stopni w drugą stronę ;)


F A S Z E R O W A N E    J A J K A
S E R E M    P L E Ś N I O W Y M
S M A Ż O N E   W   O R Z E C H A C H
W Ł O S K I C H

- 4 jajka ugotowane na twardo
- 100 gram sera z niebieską pleśnią
- łyżeczka musztardy z pieprzem z serii Specialite firmy Kamis
- jajko surowe
- sól
- 2 łyżki bułki tartej
- garść orzechów włoskich zmielonych na mączkę
- świeża natka pietruszki ( 2 łyżki )

  • Jajka gdy ostygną przekrawamy na pół. Zostawiamy je w skorupkach. Nie łatwo będzie je przekroić, ale jest to wykonalne. Wystarczy ostry nóż i pewny ruch, a wszystko skończy się dobrze.
  • Wyjmujemy ostrożnie białko i żółtko ze skorupki, które odkładamy na bok. Drobno siekamy i przekładamy do miseczki.
  • Ser pleśniowy również drobniutko siekamy i mieszamy z pokrojonym jajkiem. Można też w blenderze stacjonarnym całość posiekać, ale jak na najniższych obrotach.
  • Dodajemy musztardę, surowe jajko, sól i natkę. Farsz przekładamy do skorupek.
  • Bułkę tartą mieszamy z mączką orzechową. Nafaszerowane jajka zanurzamy w mączce.
  • Całość smażymy na rozgrzanym oleju.
  • To wszystko - spróbujcie !!

czwartek, 8 marca 2012

Wielkanocne przygotowania - sałatka z tuńczykiem i ryżem

Witam!
Dziś mój drugi przepis jaki proponuję na Wielkanocne śniadanie czy kolację. Świetna sałatka w świątecznych, wiosennych kolorach. Jestem pewna, że miłośników właśnie takich potraw na Święta jest tu sporo, więc przyjrzyjcie się jej chwilkę dłużej, a najlepiej już by było, jakbyście wykonali i spróbowali sami.


Ż Ó Ł T O - Z I E L O N A   S A Ł A T K A 
Z
T U Ń C Z Y K I E M   I   R Y Ż E M

- sałatka-
- szklanka ryżu (250 ml) ugotowanego na sypko
- szafran firmy Kamis z serii Specialite
- groszek 1 op.
- 1/2 pora
- tuńczyk w kawałkach 1 op.

-dressing-
- 2 łyżeczki musztardy Kamis z serii Specialite z zielonym pieprzem
- 1 łyżka majonezu
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- odrobina soli ziołowej firmy Kamis z serii Specialite

  •  Ryż gotujemy z paroma nitkami szafranu, aby nam się pięknie zabarwił na żółto. Około 15 min. w lekko osolonej wodzie. Ważne, aby go nie rozgotować.
  • Por kroimy drobno. Używam go tu ze względu na kolor i wyrazisty, intensywny smak. Nie potrzeba nam więc już cebuli czy dymki.
  • Groszek i tuńczyka odcedzamy.
  • Wszystkie składniki dressingu razem łączymy w miseczce. 
  • Ryż (przestudzony) mieszamy z groszkiem i porem. Następnie dodajemy dressing. Na sam koniec dodajemy tuńczyka w kawałka i całość delikatnie łączymy, aby zachować większe kawałki ryby.
Tym razem moim faworytem jest tu musztarda z zielonym pieprzem. Idealnie wyważona ostrość produktu sprawiła, że minimalnie musiałam doprawić dressing. Jak dla mnie to bystre i ciekawe-smakowo doświadczenie. Następnie użyłam szafranu. Pomimo moich obaw, równie pięknie zabarwił ryż jak kurkuma. O wiele bardziej przypadło mi do gustu jego użycie, gdyż jego kolor (po zabarwieniu) nie jest zbyt intensywny i sztuczny ( co nie raz mi się zdarzyło przy przesadzeniu z kurkumą ). I na samym końcu sól ziołowa, w której absolutnie się zakochałam. Świeżo zmielona przyprawa była tu kropką nad 'i'. 
 
 
Szczerze napiszę, że bardzo do gustu przypadły mi produkty z serii Specialite firmy Kamis. Co prawda nie użyłam wszystkich w zaprezentowanych daniach, ale w domowym zaciszu wszystkie już spróbowałam i obwąchałam i planuję dalej co z nimi zrobić. Są naprawdę wysokiej jakości, o intensywnym aromacie i w ciekawych wariacjach smakowych.  Zapoznajcie się z nimi, bo naprawdę warto!
<3<3<3
Wszystkiego najsmaczniejszego z okazji Dnia Kobiet !
Na post zapraszam po 13-stej :)


wtorek, 6 marca 2012

Wielkanocny ( choć nie tylko ) mus waniliowy. KROK PO KROKU

Witam.
Dziś kolejny, czarujący dzień, który przypomina nam, że to już coraz bliżej wiosna, a co za tym też idzie – Wielkanoc. Ze względu na to pogodne i kolorowe święto przygotowania zaczynam już miesiąc wcześniej, aby w ostateczności wszystko wyszło idealnie i przede wszystkim smacznie. 


Znacie moje zamiłowanie do słodkiego, więc moje przygotowania ( a zarazem dla Was propozycje ) na świąteczny stół zacznę od końca, czyli od deseru. 

Ten mus mnie zachwycił swoją perfekcyjną konsystencją. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że wyszedł tak smaczny i idealny. 

Przy tworzeniu tego smakołyku testowałam produkty Kamis, więc jego smak, intensywnie waniliowy, ( ze względu na wysoką jakość produktu ( o którym później) ), wyszedł wymarzony i zdobył swoją pewną pozycję po niedzielnym obiedzie.

M U S   W A N I L I O W Y

- 2, 5 łyżeczki żelatyny
- 2 laski wanilii z serii Specialite firmy Kamis
- 3 łyżki śmietany 22 %
- 80 dag cukru pudru
- 2 białka
- 230 gram śmietany 30% do ubijania
- sok z ½ cytryny
- 3 łyżki dowolnego likieru 
( ja wybrałam likier Bols'a apricot brandy )
- 330 gram jogurtu typu greckiego

 
 ***
 
 
  • Na samym początku namaczamy żelatynę w odrobinie zimnej wody. Tak, aby lekko ją przykryła. Odstawiamy na bok.
  • Do jednej wspólnej miseczki przekładamy cukier puder i kwaśną śmietanę.
  •  Laski wanilii rozcinamy wzdłuż i wyjmujemy nożem ziarenka. Dodajemy do śmietany i cukru. Całość mieszamy trzepaczką.
  • W dwóch oddzielnych miskach ubijamy śmietanę na sztywno oraz białka (również na sztywną masę).
  • Lekko podgrzewamy sok z cytryny z likiem i w nim rozpuszczamy napęczniałą żelatynę, jednak nie wolno nam całości zagotować.
  • Jogurt dodajemy do śmietany z cukrem i wanilią. Mieszamy trzepaczką.
  • Gdy łączymy jogurt z masą waniliową, lekko przestudzoną żelatynę wlewamy cienkim strumieniem. Cały czas należy mieszać.
  •  Teraz dodajemy do masy ubitą śmietanę i białka. Delikatnie całość mieszamy, aby zachować strukturę musu.
  • Napełniamy pucharki i odstawiamy do lodówki na min. 3-4 h.

Tak jak wcześniej wspomniałam, miałam okazję spróbować produktów firmy Kamis z serii Specialite. W tym deserze użyłam wanilii i powiem szczerze, że jestem bardzo mile zaskoczona. Zawsze używałam laski wanilii nabytej w sklepie, na miejscowym bazarku. Często się zdarzało, ze była zwietrzała, a w efekcie w daniu nie było czuć naturalnego aromatu wanilii. 


Mój pierwszy plus za szczelne i solidne opakowanie, które umożliwia zachowanie wszystkich walorów i świadczy o najwyższej jakości produktu. Są one ręcznie pakowane, więc nie ma tu mowy o wadliwym produkcie. Do tego idealnie zaprezentowane. Produkty z tej serii zadowolą najbardziej wymagającą pasjonatkę gotowania. Ja jestem naprawdę zachwycona. Dawno nie dostałam produktu o tak intensywnym aromacie i o tak dobrej jakości.

poniedziałek, 5 marca 2012

Ciasto czekoladowe z orzechami laskowymi

Hej, hej!
Robi się je niesamowicie szybko. Ja akurat zrobiłam z samymi orzechami laskowymi, bo moja miłość do nich nigdy nie wygaśnie. Dobre połączenie też by było z dodatkiem jabłek. Ale to następnym razem. 




C I A S T O   C Z E K O L A D O W E 
Z
O R Z E C H A M I    L A S K O W Y M I

-ciasto-
- 2 X duże jajka  /  3 X małe/średnie
- 1,5 szklanki cukru (250 ml)
- 0,5 szklanki oleju
- 2,5 szklanki mąki
- 1,5 szklanki mleka
- 1 łyżeczka sody
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 5 łyżeczek dobrej jakości kakao
- 1 łyżeczka cynamonu
- 200 gram orzechów laskowych

-inne-
- bułka tarta
- olej

  • CIASTO: Jajka ubijamy z cukrem na gładką, białą masę. Dodajemy olej, mleko i chwilę lekko całość miksujemy. Jak na najniższych obrotach. Wszystkie suche składniki ( mąka, soda, proszek, kakao, cynamon ) razem mieszamy i powoli dodajemy do masy jajecznej lekko całość mieszając mikserem. Gdyby masa była za gęsta wystarczy dodać odrobinę więcej mleka. Na sam koniec wsypujemy orzechy ( ja dałam w całości ),ale można spokojnie je posiekać i mieszamy łyżką
  • PIECZENIE: Formę (dowolną - prostokątna / okrągła) nacieramy olejem i wysypujemy bułką tartą. Przelewamy ciasto i pieczemy w 175 stopniach do suchego patyczka. U mnie - 40 min.

czwartek, 1 marca 2012

Pyszne, różowe, kobiece.. ciasto z buraków !

Cześć!
No roweru niestety nie będzie.. I nie dlatego, że nikt nie chciał moich wypieków, ale dlatego, że mimo, iż przybyłam wcześniej, nie było miejsca gdzie handlować.. :(. Ciasta rozdałam wśród znajomych i ten przepis w szczególności dedykuję: księgowości, która domaga się pilnie przepisu, Marcie (Lilith) oraz znajomym (moim i mojej siostry, którzy mieli okazję skosztować), no i oczywiście wszystkim tu zaglądającym... JEST PYSZNE I DO TEGO JEST R Ó Ż O W E !


C I A S T O   Z   B U R A K Ó W

-ciasto-
- 2 średnie buraki
- 3 jajka
- mąka pszenna ( 250 ml - 1 szklanka )
- cukier ( 1 i 1/4 szklanki )
- olej ( 1/3 szklanki ) + odrobina do natłuszczenia formy
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki octu winnego
- imbir, cynamon

-inne-
- bułka tarta

-lukier-
- cukier puder
- sok z buraków

  • CIASTO: Buraki ścieramy na drobnych oczkach i odciskamy z soku, aby potem w cieście nie pojawił się zakalec. Potrzebujemy pełną szklankę (250 ml). Jajka rozdzielamy na żółtka i białka. Żółtka ucieramy z cukrem. Dodajemy do powstałego kogla mogla olej i ocet i na najniższych obrotach miksujemy całość. Dodajemy suche składniki (przyprawy, mąka, proszek) i mieszamy już ciasto łyżką. Na sam koniec dodajemy pianę i delikatnie łączymy z masą. 
  • PIECZENIE: Forma: U mnie blacha prostokątna 22 X 30 cm. Wcześniej wysmarowana olejem i posypana bułką tartą. Pieczemy w 170 stopniach około 40-50 min. Najlepiej sprawdzać patyczkiem czy ciasto wewnątrz jest już suche. Nie wyrasta za wielkie, ale taki jego urok. Jest za to pyszne. I nie przejmujcie się ciemniejszą warstewką na spodzie ciasta, buraki opadają - to nie zakalec!
  • LUKIER: Cukier puder mieszamy z dwoma łyżkami soku z buraków (tego odciśniętego), próbujemy z proporcjami do otrzymania pięknego, różowego buraczanego lukru, którym smarujemy przestudzone ciasto.

sobota, 25 lutego 2012

Moje wypieki do kupienia !

Cześć!
W niedziele w Klubie 55 organizowana jest garażówka! Moja siostra i koleżanki będą sprzedawać ciuchy, (zapewne też i ja), ale moim głównym zamiarem jest upiec dużo ciasta i to właśnie nim handlować!


Wszyscy zainteresowani chapnięciem czegoś słodkiego i mam nadzieję, że równie dobrego, zapraszam od 13-stej do Klubu 55 na Żurawią w Warszawie. Pamiętajcie, będą tłumy, a ja mam chyba tylko 4 blachy ;P !

Wpadnijcie i spróbujcie. Zbieram na rower, bo chcę być 'eko' i wiecie sami jak to dalej leci.. :)

PS: Ciasta będę piekła w niedzielę rano, więc gwarantuję o świeżości produktu!
PS2: Mam nadzieję, że do zobaczenia!

Szana-Banana :)


piątek, 24 lutego 2012

Falafel, czyli pyszne kulki z ciecierzycy z sosem tahini

Hej ;)
Tak jak wczoraj pisałam dzisiaj podaję przepis na falafel i przeróbkę sosu Tahini. Radzę od razu na wstępie, aby kulki zrobić małe, bo rozwalają się inaczej przy smażeniu, reszta łatwa, prosta, smaczna i przyjemna. Najmilej zaskoczyło mnie to, że nie ma przy niej tak naprawdę dużo roboty. Dla mnie bomba - polecam!


FALAFEL Z CIECIERZYCY
Z SOSEM TAHINI

-falafel-

- 400 gram suszonej ciecierzycy
- sól, pieprz
- 1 łyżeczka sody
- mielona kolendra - 2 łyżeczki
- mielona papryka słodka - 2 łyżeczki
- mielony kumin - 2 łyżeczki
- 2 ząbki czosnku
- 1 mała cebula
- 2 małe / 1 duże jajko
- odrobina bułki tartej
- świeża mięta
- świeża kolendra 

-sos Tahini-

- pasta Tahini
- jogurt naturalny
- miód
- sok z limonki
- ew. pieprz  

  • FALAFEL: Ciecierzycę należy dzień wcześniej namoczyć, tzn. najlepiej zostawić ją na noc w wodzie. Rano odcedzić, przepłukać. Teraz musimy ją wrzucić do blendera i zmiksować na małe kawałki, jak najbardziej się da. Przełożyć do miski. Dodać wszystkie przyprawy i skrojone zioła. Czosnek drobno posiekać i cebulę w kostkę. Dodać do ciecierzycy. Posypać całość lekko bułką tartą, wbić jajka i całość zagnieść. Uformować niewielkie kulki i odstawić na tacy w lodówce na ok. 30 min.
  • SOS: Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Powinniśmy zrobić to na oko, aż smak nam podejdzie, u mnie okolo: 2 łyżki pasty, 3 jogurtu, 1,5 miodu, sok z limonki, odrobina białego pieprzu.
  • FINISZ: Kulki smażymy w większej ilości oleju, tak ze 2 cm. Z każdej strony, aby porządnie się zarumieniły. Około 4-5 min. Podajemy z sosem Tahini.

czwartek, 23 lutego 2012

Pasta sezamowa Tahini - idealna do tylu potraw!

Hej :)
Z racji wizyty koleżanki dziś u mnie w domu ( będziemy uczyć się grać w szachy ! ) postanowiłam przygotować coś dobrego, oryginalnego i niecodziennego. Padło na klasyczny falafel z ciecierzycy (po przepis wpadnijcie jutro) z sosem jogurtowo-sezamowym, do którego potrzebna była mi pasta Tahini. 

Stwierdziłam, iż nie będę jej kupować, zresztą nawet i tak nie było.. więc dziś podbudówka, na jutrzejsze smakowitości kuchni bliskowschodniej.


PASTA TAHINI
( czyli pasta sezamowa )

- 2 garści sezamu
- olej sezamowy
- sok z limonki
- sól
- woda

Na patelni prażymy do zbrązowienia sezam. Studzimy. Następnie miksujemy go wpierw na sucho w blenderze, a następnie z dodatkiem oleju. Nie napiszę dokładnie ile, gdyż musicie po prostu patrzeć jak wygląda jego konsystencja. Następnie dodajemy sok z limonki. Wtedy pasta pięknie gęstnieje i matowieje. Solimy. Dosłownie szczyptę. Dla rozcieńczenia możemy dodać trochę wody. Wkładamy do lodówki i czekamy na jutrzejszy przepis na FALAFEL :)

wtorek, 21 lutego 2012

Rolada cytrynowa z czekoladowym akcentem !

Cześć!
To dokładnie druga rolada zrobiona w moim krótkim życiu. Pierwsza była również na jasnym biszkopcie, ale z kremem truskawkowym. Niestety, przy pierwszej próbie zaliczyłam wpadkę. Krem był prze-żelatynowany, czyli mówiąc po polskiemu ( z racji oczywiście dzisiejszego święta! a jak! ) po prostu przesadziłam, albo przepis ( nie pamiętam jak to było ).


Ta rolada zupełnie dobra, zjadliwa, nawet powiedziałabym, że smaczna, ale oczywiście wizualnie to klapa.. będę próbować dalej, bo na dwóch próbach nie powiem, że ogarniam temat rolad. Tart zrobiłam chyba tuzin tuzinów, aby poczuć się w tym temacie bezpiecznie. Z roladami jeszcze wiele przygód mnie czeka coś tak czuję.

ROLADA CYTRYNOWA

- biszkopt -

- 5 jajek 
 (rozdzielonych na żółtka i białka)
- 125 gram cukru
- 125 gram przesianej mąki
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

- krem -

- 4 zółtka
- 120 gram cukru
- 150 ml białego wina
- 4 łyżeczki żelatyny
- 250 ml śmietanki do ubijania
- 2 łyżeczki śmietan fixu
- skórka z cytryny + 50 ml soku

  • BISZKOPT: Żółtka ucieram z cukrem ( 2 łyżki zostawiłam do białek ) na białą masę. Białka ubijam na sztywną pianę z dodatkiem cukru i mąki ziemniaczanej. Następnie żółtka łączę z mąką dokładnie mieszając. Na sam koniec delikatnie mieszam i dodaję pianę z białek. Całość równo należy rozsmarować na blasze pokrytej papierem do pieczenia i piec w 225 stopniach 10 min. Biszkopt od spodu powinien być jaśniutki. Wystarczy podnieść lekko papier, gdy ciasto jest jeszcze w piecu.
  • PO UPIECZENIU: Biszkopt zdejmujemy z blachy na papierze, przekładamy go na lekko zwilżoną ściereczkę leżącą na zimnym blacie. To umożliwi nam skroplenie pary i łatwiejsze zawinięcie biszkoptu. Pociągając za papier lekko zawijamy i powoli nasz pusty biszkopt do środka w rulonik. Zostawiamy do wystygnięcia.

  • KREM: Żółtka ucieramy z cukrem na białą masę i wlewamy w trakcie (wcześniej przygotowany roztwór żelatyny z winem - żelatynę należy lekko podgrzać w winie i przestudzić) nasze przestudzone wino z dodatkiem żelatyny. Nie przerywając ubijania. Następnie sok z cytryny i skórkę, chwilę razem całość mieszamy. Masa powinna nam już gęstnieć. Warto od czasu do czasu przemieszać ją trzepaczką. Teraz ubijamy na sztywno śmietanę z dodatkiem fixu. Przekładamy ją do masy cytrynowej i delikatnie mieszamy. Smaruję rozprostowany, wystudzony biszkopt kremem i ponownie zawijam. Całą roladę chowam do lodówki na 2-3 h. Dekoracja dowolna. U mnie gorzka czekolada! 
  • POLECAM, jednak zapewne niedługo będą jakieś nowe kombinacje na roladę. Zwłaszcza na krem  (jest smaczny, ale szukam wersji podstawowej -idealnej, którą można by było wykorzystywać pod wszelkie rolady;)), bo z biszkoptu jestem bardzo zadowolona!