piątek, 3 sierpnia 2012

Beza. Beziki. Makaroniki. Do wyboru, do koloru.

****
 
Tak się ostatnio złożyło, że piosenka: "pomaluj mój świat, na żółto i niebiesko (...)" prześladowała mnie codziennie... 
Żółty lemon curd spokojnie odpoczywał w lodówce. Brakowało tylko niebieskiej bezy.
Miały być makaroniki, ale zamiast na papierze do pieczenia, położyłam je na rozciętym rękawie, co spowodowało, że śliska powierzchnia uniemożliwiła wytworzenie się cukrowej otoczki. Mimo wszystko chętnie przypomnę Wam przepis basic na bezę pod makaroniki + rada: pieczemy tylko na papierze! :)


NIEBIESKIE MAKARONIKI

- 100 gram cukru pudru
- 2 X 56 gram białka
- 150 gram drobno zmielonych migdałów
- 150 gram cukru + 40 ml wody
- odrobina niebieskiego barwnika
 
  • Cukier puder mieszam z mączką migdałową. Dodaję 1 porcję białek (56 gram, drugie 56 zostawiam do bezy włoskiej). Całość mieszam i odstawiam. 
  • Drugą porcję przygotowuję do ubijania. Najlepiej w robocie wstawić na niskie obroty, a w międzyczasie wykonać syrop.
  • Cukier z wodą zagotowuję, aby z gęstniał i osiągnął temperaturę 116 stopni. Najlepiej sprawdzić to metodą piórka. Samemu robimy takie urządzenie jak prezentuję poniżej. Ja zrobiłam z rozprostowanego 
  • spinacza. Dokładnie chwilę po zagotowaniu, gdy syrop już gęstnieje, wkładamy nasz pro sprzęt i jeśli po dmuchnięciu lecą bąbelki, to już TEN moment, aby....
  • Dolewać powolutku syrop do ubijanej bezy. Po wlaniu całości zwiększamy obroty na maksa, dodajemy barwnika do osiągnięcia odpowiedniego koloru i ubijamy tak długo, aż nam beza wystygnie i będzie sztywna i lśniąca.
  • Teraz dodajemy bezę do masy migdałowej i całość delikatnie mieszamy. 
  • Na blachę pokrytą papierem do pieczenia wyciskamy niewielkie kółeczka (masa i tak się rozejdzie).
  • Mocno blachą uderzamy parę razy o blat, aby makaroniki były gładkie po upieczeniu. 
  • Na godzinę odstawiamy nasze makaronik.
  • Po godzinie wkładamy makaroniki do pieca nagrzanego do 145 stopni na 25 min.
  • Makaroniki z idealną otoczką cukrową przekładamy lemon curd. Przepis poniżej.

19 komentarzy:

  1. Nigdy nie robiłam, a może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super! :) Szana, skoro jesteśmy przy niebieskim - robię na Durszlaku akcję o kulkach ("Lećmy w kulki!"), bardzo Cię proszę, wrzuć na nią swoje boskie kuleczki z niebieskiego cateringu!
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie udało mi się sprobować makaroników.
    Zastanawiam się jakie one są w smaku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodkie, delikatne, chrupkie z zewnątrz i miękkie wewnątrz :D

      Usuń
  4. Czekałam na te makaroniki :) piękne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię niebieskie makaroniki !

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę to wypróbować, zawsze mi się podobały makaroniki z wyglądu a jeszcze ich nie jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Makaroniki - te wyglądają przepysznie ummmm :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał, wyglądają świetnie. Dziwne, nigdy nie jadłam makaroników.

    OdpowiedzUsuń
  9. Serio z tego powstają? Kurczę, już wiem dlaczego zawsze wykręcały mi gębę od nadmiaru słodkości :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam makaroników, ale napracować to trochę przy nich się trzeba :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nigdy ich nie robiłam, jakoś wciąż mnie odstraszają:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają smakowicie, ale trochę się boję używać barwników.

    OdpowiedzUsuń

Przepraszam za włączenie weryfikacji obrazkowej, ale niestety z dnia na dzień dostaję więcej spamu.. Nie zniechęcajcie się i piszcie czy smakowało :)!