****
Tak się ostatnio złożyło, że piosenka: "pomaluj mój świat, na żółto i niebiesko (...)" prześladowała mnie codziennie...
Żółty lemon curd spokojnie odpoczywał w lodówce. Brakowało tylko niebieskiej bezy.
Miały być makaroniki, ale zamiast na papierze do pieczenia, położyłam je na rozciętym rękawie, co spowodowało, że śliska powierzchnia uniemożliwiła wytworzenie się cukrowej otoczki. Mimo wszystko chętnie przypomnę Wam przepis basic na bezę pod makaroniki + rada: pieczemy tylko na papierze! :)
NIEBIESKIE MAKARONIKI
- 100 gram cukru pudru
- 2 X 56 gram białka
- 150 gram drobno zmielonych migdałów
- 150 gram cukru + 40 ml wody
- odrobina niebieskiego barwnika
- Cukier puder mieszam z mączką migdałową. Dodaję 1 porcję białek (56 gram, drugie 56 zostawiam do bezy włoskiej). Całość mieszam i odstawiam.
- Drugą porcję przygotowuję do ubijania. Najlepiej w robocie wstawić na niskie obroty, a w międzyczasie wykonać syrop.
- Cukier z wodą zagotowuję, aby z gęstniał i osiągnął temperaturę 116 stopni. Najlepiej sprawdzić to metodą piórka. Samemu robimy takie urządzenie jak prezentuję poniżej. Ja zrobiłam z rozprostowanego
- spinacza. Dokładnie chwilę po zagotowaniu, gdy syrop już gęstnieje, wkładamy nasz pro sprzęt i jeśli po dmuchnięciu lecą bąbelki, to już TEN moment, aby....
- Dolewać powolutku syrop do ubijanej bezy. Po wlaniu całości zwiększamy obroty na maksa, dodajemy barwnika do osiągnięcia odpowiedniego koloru i ubijamy tak długo, aż nam beza wystygnie i będzie sztywna i lśniąca.
- Teraz dodajemy bezę do masy migdałowej i całość delikatnie mieszamy.
- Na blachę pokrytą papierem do pieczenia wyciskamy niewielkie kółeczka (masa i tak się rozejdzie).
- Mocno blachą uderzamy parę razy o blat, aby makaroniki były gładkie po upieczeniu.
- Na godzinę odstawiamy nasze makaronik.
- Po godzinie wkładamy makaroniki do pieca nagrzanego do 145 stopni na 25 min.
- Makaroniki z idealną otoczką cukrową przekładamy lemon curd. Przepis poniżej.
