środa, 30 maja 2012

O mnie w 'Kuchni' krótko i na temat

Hej !
Kto już kupił czerwcową 'Kuchnię'? 
Ja wyczekiwałam wyjątkowo gorliwie, bo w owym numerze znalazł się mój przepis na pierożki z musem szparagowo-gruszkowym.
Kto jeszcze nie widział = zachęcam do kupna, a teraz wersja online dla tych najbardziej zniecierpliwionych!
Podoba się Wam efekt? Spróbujecie? Piszcie co sądzicie!
Pozdrawiam :)
Szana



wtorek, 29 maja 2012

Przeczytajcie i pomóżcie.

Hej :)
Dzisiaj nie będzie przepisu, ale zostajemy wciąż w kręgu gastronomii. Chciałabym was poprosić o pomoc.

Mianowicie: Biorę udział w programie absolvent.pl, w którym zakwalifikowane osoby mogą ubiegać się o wybraną przez siebie sumę (1000-5000 tys.) na dalszą edukację. 
Ja walczę o 5000 tys. na dalszy rozwój kulinarnych umiejętności.
Pieniądze dostaną osoby z największą liczbą głosów. Do rozdzielenia jest tylko 98 000 tys.

Byłabym wdzięczna gdybyście mogli na mnie zagłosować. Mogłabym się wtedy dalej kształcić bez ograniczeń.
Wystarczy kliknąć oddaj głos - nie facebookowe lubię to ! (te głosy się niestety nie sumują).

niedziela, 27 maja 2012

Co zrobić z jogurtem, który traci ważność?, czyli Economy Gastronomy

Hej ;)
Dziś nie zmarnujemy ani jednego jogurtu! Znalazłam fajny pomysł jak wykorzystać jogurt, którego dni są policzone, a żaden z domowników dodatkowo nie ma na niego ochoty. Taka wersja zachęci każdego, bo nic tak do nas nie przemawia jak łakocie ;)


JOGURTOWE CUKIERKI

Jogurt wystarczy wycisnąć przez szprycę na płaską deskę, tackę itp. Zamrozić. Następnie wyjąć i podać domownikom pyszne cukierki. Znikną w sekundę - gwarantuję!

post był przygotowany dużo wcześniej, ale teraz dopiero publikuję,
nie trzymam, aż tak starych jogurtów :P



piątek, 25 maja 2012

Wyniki konkursu: Wygraj książkę z najlepszymi przepisami blogerów

Dobry Wieczór!
Pora na wyniki mojego konkursu... wasze wszystkie wytłumaczenia 'gastronomyGO!' były fantastyczne, ale wygrać może tylko jedna osoba... książka wędruje do - KELIS89,
gratuluję i zapraszam do dalszego odwiedzania gastronomyGO!,
DOBRANOC :)

wtorek, 22 maja 2012

tropikalne hamburgery, ananas, Hawaje, 3,50 zł, odrobina chilli

Hej ;)
Nie raz, nie dwa, wspominałam o mojej wielkiej nienawiści do wszystkich restauracji typu KFC, McDonald, Burger King, Subway, etc., etc. Nie będę też kłamać, że będąc młodszą, jadałam. Nie raz i nie dwa.

Ostateczne 'nie' powiedziałam dzięki dwóm sytuacjom. Pierwsza miała miejsce, gdy podczas letniego festiwalu postanowiłam z siostrą zjeść obiad właśnie w Mcdonaldzie. Zamówiłyśmy coś, co miało w nazwie Royal i w bułce były dwa kotleciochy. Do tego frytki i napój. Trawiłam chyba tydzień, cierpiałam ze dwa. Sytuacja, która była jak gwóźdź do trumny, to zrobienie przeze mnie po raz pierwszy domowej wersji pocketa z KFC, a następnie zjedzenia kupnego. Efekt był porażający.

Jedzenie fast foodów jednak ma sporo zalet. Smakowitość, szybkość przygotowania, łatwość zjedzenia. Łączy też ludzi. Częściej chodzimy na wspólnego kebaba niż do restauracji czy na przykład do teatru. Jest proste i idealnie się wpasowuje w nasz zabiegany styl życia. 
Skoro ma tyle dobrego, to czemu wciąż mówi się, że jest złe? Bo nam najzupełniej szkodzi. Spożywanie nadmiernej ilości przetworzonego, wysokoenergetycznego pożywienia, bogatego w tłuszcz, a ubogiego w mikroelementy i minerały powoduje nadwagę, nadwaga przeradza się w otyłość, a otyłość to już magnes na wszystkie choroby zagrażające zdrowiu i co najgorsze życiu.

Dobrym pomysłem jest przyrządzanie ulicznych, niezdrowych na długą metę smakołyków samemu. Wtedy kontrolujemy świeżość produktu oraz to my decydujemy o obróbce cieplnej. Smażymy bez tłuszczu, dopiekamy do końca. Możemy kombinować: 'odchudzać' sosy , dodawać warzywa, rezygnować z nielubianych dodatków.



Domowe przyrządzanie fast foodów ma też jeszcze jeden duży plus. Jest bardzo ekonomiczne. Porcja mojego hawajskiego hamburgera wyniosła 3,50 przy 100 % usatysfakcjonowania z jakości. Jeśli wybrałabym opcję classic, cena zeszła by poniżej 3,00 zł. 

Szczerze? Gdybym takiego hamburgera (o takim smaku i jakości przygotowania) dostała w restauracji mogłabym dać nawet dać spokojnie z 10-15 zł. W domu ta cena jest o wiele, wiele niższa..

Warto? Warto!

DOMOWE HAMBURGERY
Z
ANANASEM I SOSEM CHILLI
(ok. 6 sztuk)

- 0,5 kg mięsa mielonego z karku wołowego
 (jest tłuściejsze niż np. ligawa, dzięki czemu lepiej formują się kotlety)
- 2 jajka
- bułka tarta do otrzymania odpowiedniej gęstości
- sól, pieprz, dowolna ostra przyprawa 
(u mnie jalapeno suszone)

- ew. ser na kotlety, choć ja preferuję bez

- 1 świeży ananas
- cukier

- po łyżce masła i oliwy

- główka sałaty
- czerwona cebula
pomidor
- ogórek kiszony w wersji bez ananasa

- majonez, ketchup (po łyżce)
- świeże chilli drobno posiekane z pestkami
- papryka wędzona

- bułki
(polecam z sezamem)

  • KOTLETY: Mięso w misce wyrabiamy ręcznie z jajkami, przyprawami do smaku oraz dodajemy bułkę tartą do osiągnięcia odpowiedniej gęstości. Formujemy średniej wielkości kulki, a następnie je rozpłaszczamy. Nacinamy na kratkę kotlet z oby stron, aby się nie wybrzuszył. Smażymy, aż nie zbrązowieją, a w środku nie będą czerwone.Smażymy na mieszance odrobiny oliwy z masłem. Porcja powinna ważyć około 80 gram.
  • ANANAS: Ananasa przygotowujemy: Obieramy ze skórki oraz kroimy na plasterki, pozbywamy się twardego środka. Na dobrze rozgrzanej patelni posypujemy plastry cukrem, i czekamy aż się nam skarmelizuje. Następnie przekładamy na drugą stronę.
  • SOS: Majonez mieszamy z ketchupem w równej ilości. Dodajemy drobno posiekane chilli w kawałkach i doprawiamy wędzoną papryką.
  • CAŁOŚĆ: Warzywa takie jak pomidor czy sałata myjemy i osuszamy. Kroimy w plasterki pomidora, cebulę, ogórek ( przy wersji bez ananasa), sałatę dzielimy na kawałki. Układamy dowolnie na ciepłej, zrumienionej w piecu bułce.

niedziela, 20 maja 2012

Słodka "owsianka" z mąki kukurydzianej

Hej :)
Dzień się chyli już ku końcowi, a ja postanowiłam, że zaproponuję wam śniadanie! Może być nawet to słodki deser. Jeśli chodzi o rolę tejże "owsianki" jako moje śniadanie, to muszę przyznać, że dała radę. Miła alternatywa dla codziennej, porannej strawy. I zróbcie koniecznie na mleku sojowym - będzie jeszcze bardziej niecodziennie ;)




SŁODKA "OWSIANKA"
Z
MĄKI KUKURYDZIANEJ

- 600 ml mleka sojowego
  - 600 ml wrzącej wody
- 150 g mąki kukurydzianej
- 1 łyżka ekstraktu z wanilii
- 1 łyżka ekstraktu z migdałów
- łyżeczka świeżo startej gałki
- 50 g cukru

  • WYKONANIE:  Do rondelka wlewamy wrzącą wodę oraz mleko i doprowadzamy do wrzenia. Wsypujemy małymi porcjami mąkę, intensywnie mieszając trzepaczką, aby nie powstały grudy. Dodajemy cukier, następnie gałkę oraz esencje. Mieszamy, aż powstanie gęsta masa, coś na typ owsianki. Serwujemy ciepłe!

czwartek, 17 maja 2012

Książka z przepisami do wygrania!

Cześć!
Tak jak obiecałam dzisiaj konkurs, w którym do wygrania książka z najlepszymi przepisami polskich blogerów. W tym 3 moje, o których pisałam w poście niżej ;)


Zasady:
- konkurs trwa od 17.05 (00:00) do 24.05 (23:59). Równy tydzień.

- wybaczcie mój brak kreatywności, ale ciężko było wymyślić mi zadanie, tak więc:
książka pójdzie do tej osoby, która najciekawiej napisze mi, co dla niej znaczy gastronomyGO.

- podpisujcie się nickiem, po dane do wysyłki zgłoszę się sama :)

- zgłoszenia wysyłajcie na: 
konkurs_gastronomygo@op.pl

- miło by mi było jak dodatkowo polubili gastronomyGO! na Facebooku
Będziecie wtedy na bieżąco!

- wyniki będą 25.05
POWODZENIA :)

środa, 16 maja 2012

Moje przepisy w ksiażce z najlepszymi przepisami blogerów!

Hej :)
Doczekałam się i naczekałam, bo już od końca 2011 wiedziałam o projekcie, w którym znalazły się, aż 3 moje przepisy! Książka z najlepszymi przepisami polskich blogerów jest już do kupienia na rynku, a jutro do wygrania w konkursie, który właśnie redaguję. Chciałam wam zaprezentować efekt stylizacji moich dań: rolady, tarty i musu. Oceńcie sami! I powalczcie jutro o jeden egzemplarz książki !

Rolada z indyka z pistacjami, żurawiną i serem pleśniowym



Tarta z awokado i limonką



Mus z dyni z nutą cynamonu i pomarańczy

 

Muffiny tortowe z twarożkiem pomarańczowym


Dementuję plotki. Żyję i mam się dobrze. No może nie tak dobrze, jak w porządku. Czas mnie goni, a z nim terminy, zobowiązania i praca.

Jednak dzisiejsza rozmowa z J. uświadomiła mi, że nie samą pracą człowiek żyje, nie pieniądze najważniejsze, ale to co nam w sercu gra. A u mnie to raczej się gotuje. Nawet kipi ze złości na samą siebie, że gastronomyGO! śpi snem zimowym choć już prawie lato. 

Wracam, jestem i nigdzie nie znikam. Przed wami mini torciki zrobione z muffinek ;)


MINI TORCIKI Z MUFFINEK
Z
TWAROŻKIEM POMARAŃCZOWYM
(na 6 sztuk) 

-krem-
- 1 łyżeczka żelatyny
- 125 g serka do kanapek śmietankowego (typu Philadelphia)
- 75 g cukru
- 2 łyżeczki drobno startej skórki z pomarańczy
- 2 łyżki soku wyciśniętego ze świeżej pomarańczy
- 80 g śmietany kremówki

-muffiny-
- 50 g mąki przennej
- 50 g mąki ziemniaczanej
- 30 g zmielonych migdałów
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
- 60 g śmietany 22%
- 60 g oleju
- 75 g mleka

- migdały w płatkach

  • KREM: Żelatynę namaczamy w odrobinie zimnej wody, odstawiamy. Serek ucieramy z cukrem i skórką. W soku rozpuszczamy żelatynę delikatnie podgrzewając (nie wolno zagotować!). Dodajemy do serka. Całość mieszamy. Ubijamy śmietanę na sztywno i dodajemy do masy. Całość łączymy delikatnie i przekładamy do lodówki. Od czasu do czasu należy masę zamieszać.
  • MUFFINY: Mąki razem mieszamy, dodajemy zmielone migdały i proszek. W drugiej misce łączymy trzepaczką 'mokre' składniki: jajko, śmietanę, olej i mleko. 'Suche' dodajemy do 'mokrych' i dokładnie mieszamy. Gdyby ciasto było za rzadkie, dodajemy po łyżce mąki. Za gęste? Odrobina mleka. Dużo zależy od wilgotności mąk, jaką konsystencję ciasta otrzymamy.
  • PIECZENIE: Pieczemy w 180 stopniach 20-25 min. 
  • FINISZ: Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na 5 min. Po upływie wyznaczonego czasu 'obieramy' muffinki z papilotek i przekrawamy na pół, a czapeczkę odcinamy (ja zjadłam wszystkie ;p). Odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Tak przygotowane muffiny przekładamy kremem, górę również i posypujemy uprażonymi migdałami. Babeczki można dodatkowo nasączyć, aby były jeszcze bardziej jak mini-torcik. Proponuję sok z pomarańczy.

środa, 9 maja 2012

amerykańskie słodkie kanapki S'mores

Cześć!
Tak jak wczoraj pisałam - dziś pokażę wam jak zrobić S'mores. Te amerykańskie kanapki to klasyka każdego udanego grillowania. Wpierw kiełbaska, potem deser. Zróbcie krakersy, a reszta przyjdzie sama ;) Taka słodka przegryzka zaskoczy każdego bywalca sobotniej uczty na świeżym powietrzu ! ;) 


S'MORES Z BIAŁĄ CZEKOLADĄ
I
TRUSKAWKAMI

(na 4 kanapki)

- 40 g dżemu truskawkowego
- 8 krakersów Sylvestra Grahama (post niżej ;))
- 4 pianki marshmallows
- 4 kawałki białej czekolady



  • WYKONANIE: Rozgrzej opiekacz do tostów / grill. Na 8 krakersach rozsmaruj cienką warstwę dżemu, na 4 z nich połóż po 1 piance (można ją pokroić na mniejsze kawałki) i kawałek czekolady. Teraz przykryj krakersem posmarowanym dżemem do środka te z pianką i czekoladą. Piecz w opiekaczu około 5 min (do rozpuszczenia czekolady i przyrumienienia się pianki).

wtorek, 8 maja 2012

Krakersy Sylvestra Grahama

Hej :)
Trochę ociągałam się z tym przepisem, ale z racji dwóch dni wolnego, sprzątam i ogarniam swoje kulinarne poczyniania. Owe krakersy czekały już wystarczająco długo na swoją premierę. 


Oto owa baza pod jutrzejsze S'MORES. Nie wiecie o co kaman? Jutro wszystko się wyjaśni. A na teraz - pyszne ciacha, których historia sięga XVIII / XIX wieku, kiedy to S. Graham opracował recepturę mąki graham. Znikają w sekundę, pieką się bez zarzutów, ale trzeba pamiętać, że powinno zostać parę sztuk na nowojorskie, słodkie kanapki. Poznajcie ich recepturę już teraz!

KRAKERSY SYLVESTRA GRAHAMA

- 230 gram masła
- 60 gram brązowego cukru
- 60 gram cukru kryształ
- 85 gram jasnego miodu
- 180 gram maki graham
- 120 gram mąki pszennej
- 5 gram soli
- 3 gramy cynamonu

  • WYKONANIE: Masło utrzeć mikserem z cukrem i miodem na gładką masę. W drugiej misce połączyć wszystkie 'suche' składniki. Do maślanej masy dodajemy zawartość drugiej miski i całość łączymy, aż do równomiernego wymieszania się składników. Można zagnieść. Owijamy folią i wkładamy do lodówki na minimum godzinę. 
  • PIECZENIE: Na oprószonym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto i wycinamy szklanką krakersy. U mnie średnica 7-8 cm. Przekładam na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i nakłuwam każde ciasto gęsto widelcem. Pieczemy w 160 stopniach 15-20 min do otrzymania rumianych krakersów.
  • INNE: W szczelnym pojemniku można przechowywać aż około 7-miu dni!. Tak powstałe ciastka to baza na amerykańskie S'mores, które pokażę Wam jutro na blogu. Zapraszam!

poniedziałek, 7 maja 2012

Wiosenna zupa krem z zielonego groszku i imbiru

Hej ;)
Zostało mi sporo groszku po sałatce z lotosem, więc szukałam sposobu, aby go ciekawie wykorzystać. Oczywiście w mojej głowie zrodziły się zaraz chore pomysły, ale postawiłam pierwotnie na ciasto z groszkiem. Niestety, tę oto wizję wybiła mi z głowy mama i stanęło finalnie na zupie, ale musiałam dodać coś od siebie. Oprócz aromatycznego groszku dodałam intensywny imbir i nielubiany (przez ogół - tak wynika z moich obserwacji ;)) estragon. Wyszła pyszna ! Tym bardziej, że zupełnie NIC nie musiałam do niej dokupywać. Wszystko było w domu. Zobaczcie sami


ZUPA - KREM 
ZIELONEGO GROSZKU

- 600 ml wywaru z warzyw
- 400 gram groszku
- 3-4 ząbki czosnku
- 1 mała cebula
- 1,5 cm kawalek imbiru
- masło do przesmażenia
- 150 ml śmietanki 18%
- 3-4 średniej wielkości kromki czerstwego pieczywa

  • PRZYGOTOWANIA: Przygotowujemy wywar z warzyw (ja mam zawsze zapas zamrożony w pojemniczkach). Czosnek, cebulę i imbir kroimy w kostkę. Nie muszą to być idealne kawałki. Zupę i tak później miksujemy.
  • WYKONANIE: Na maśle przesmażamy czosnek, cebulę i imbir. Następnie dodajemy groszek i całość chwilę dusimy. Przekładamy do gorącego bulionu i zagotowujemy. Zmniejszamy następnie ogień i trzymamy na gazie póki groszek nie zmięknie. Następnie całość miksujemy na krem i dodajemy porozrywane kromki chleba. Czekamy chwilę aż wsiąkną wodę i znów całość miksujemy. Chochelkę gorącej zupy mieszamy w osobnej misce ze śmietaną w temperaturze pokojowej. Dodajemy następnie całość do zupy. Doprawiamy do smaku i gotowe.

środa, 2 maja 2012

Całkowicie zielona sałatka z lotosem i herbatą

Dzień Dobry!
Jak Wam mija majówka? U mnie pracowicie. W znaczeniu dosłownym (do pracy kołacze!), ale również nie odpuszczam Blogspotowi. Zapewne sporo z was jest z dala od komputera, gdzieś na Mazurach (mo(rz)że ; góry) , ale dla Tych, co zostali, mam do zaprezentowania całkowicie zieloną sałatkę z lotosem i zieloną herbatą. Orzeźwiająca i intrygująca w smaku. Moja siostra wpierw stwierdziła, że smak jest mocno niespotykany (z lekką nutką niepewności), a kiedy się obejrzałam - miseczka była pusta :))


WIOSENNA SAŁATKA Z LOTOSEM 
I
ZIELONĄ HERBATĄ

-sałatka-

- 1 op. mixu sałat
- 1 awokado
- 1 zielone jabłuszko
- 2 garści świeżego groszku
- 1/2 ogórka świeżego
- marynowany lotos 
(do kupienia w Kuchniach Świata) 

 
- dressing -

- 100 ml oliwy extra vergine
- 3 saszetki Irving Tea Spa zielonej z algami
 (zaparzone w 50 ml wody - musi być bardzo mocny napar) 
- 2-3 łyżki miody gryczano-spadziowego
- świeża kolendra
- świeża mięta
 - sok z 1 limonki plus drobno starta skórka
- kawałek imbiru

  • DRESSING: Herbatę zaparzamy i odstawiamy do wystygnięcia. W miseczce mieszamy oliwę z sokiem i skórkę z limonki. Na koniec - herbatę Całość mieszamy. Dodajemy pokrojony w drobną kosteczkę imbir ( ja miałam kawałek około 1,5 cm ) oraz drobno posiekane listki mięty i kolendry.

  • SAŁATKA:  Awokado kroimy w kostkę. Ogórka przekrawamy na pół, wyjmujemy łyżką nasiona i kroimy w półplasterki. Jabłko obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Lotos kroimy w plasterki o grubości 1 cm. Około 8-10 sztuk. Do miseczki przekładamy garść sałaty, dodajemy groszek, awokado, ogórka, jabłko i lotos. Mieszamy. Polewamy dressingiem. 
****

wtorek, 1 maja 2012

Ryba w sosie szafranowo-herbacianym z aromatem lawendy i nagietka

Hej :)
Dziś u mnie zrobi się wiosennie. Kwiatki, lekkie danie, zdrowa, oczyszczająca herbata. Przed wami danie głównie na takie dni jak teraz. Kolorowe i wiosenne. Przepis bierze udział w konkursie "Z herbatą Irving w roli głównej".

RYBA W SOSIE
SZAFRANOWO-HERBACIANYM
AROMATEM LAWENDY I NAGIETKA



-ryba- 

- 2 filety białej ryby 
( np.: mintaj, tilapia, sola)
- mieszanka suszonych przypraw
( suszona cebula, czosnek, papryka, natka pietruszki, bazylia, kwiaty lawendy, kwiaty nagietka) 
- sól morska, pieprz

-sos- 
- 3 torebki herbaty Irving Pure White
( zaparzone w 100 ml wody ) 
- 300 ml śmietany 18 %
- 5-6 nitek szafranu
- odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej 


  • RYBA: Rybę z obydwu stron nacieramy mieszanką przypraw oraz solą i pieprzem. Pieczemy w 200 stopniach około 8-10 min. Do zrumienienia.

  • SOS: Herbatę zaparzamy w wodzie (temp. ok. 80 stopni). Odstawiamy do ostygnięcia. Na gorącą patelnię wlewamy śmietanę, ścieramy odrobinę gałki i dodajemy nitki szafranu. Całość mieszamy, odparowujemy chwilę, dodajemy napar z herbaty i odparowujemy do konsystencji sosu. Polewamy powstałym sosem rybę i posypujemy całość mieszanką przypraw.  

****